Jak stać się bogaty?


Dlaczego bogaci się bogacą, a biedni biednieją?

Fragment publikacji Justyny Chmielewskiej „Żyj i bogać się – dla niej”»

Na początek zastanów się i odpowiedz sobie na poniższe pytania.

Cztery pytania dotyczące presji finansowej:

1. Kiedy ostatni raz czułaś presję finansową (brak pieniędzy)?

2. Czy w tym momencie życia czujesz presję finansową?

3. Czy posiadanie większej sumy rzeczywiście zmniejsza Twoją presję finansową?

4. Kiedy czułaś się zupełnie wolna od presji finansowej?

Jeżeli, podobnie jak zdecydowana większość ludzi, nie jesteś zadowolona ze swojej sytuacji finansowej, jeżeli nie żyjesz na takim poziomie, na jakim chcesz, ponieważ nie masz na to wystarczających środków, jeżeli obawiasz się o finansową przyszłość swoją i swoich najbliższych, to wiedz, że jest pięć sposobów na zabezpieczenie swojej przyszłości finansowej.

Pięć sposobów na zabezpieczenie przyszłości finansowej:

1. Możesz otrzymać majątek w spadku.

2. Możesz „wżenić się” w majątek.

3. Możesz wygrać na loterii.

4. Możesz zaskarżyć jakąś firmę i wygrać proces.

5. Możesz „zrobić” majątek.

Pierwsze cztery metody pomińmy, bo nie o tego rodzaju bogaceniu się będziemy mówili. Nie tędy wiedzie droga do prawdziwego bogactwa. W USA, kraju, w którym mieszka najwięcej milionerów, 80% z nich to milionerzy w pierwszym pokoleniu. A zatem jedynie 20% otrzymało majątek w spadku lub się weń „wżeniło”. Można oczywiście liczyć na łut szczęścia, na to, że mi się uda, że może odnajdzie się jakiś bogaty, zapomniany wujek z Ameryki, po śmierci którego pojawi się spory majątek.

Jednak prawdopodobieństwo tego, że tak się stanie, jest nikłe, i łudzenie się, że tak będzie, oraz oczekiwanie, że pewnego dnia wszystko się zmieni, jest po prostu naiwnością. Wiele osób liczy także na to, że wygra na loterii. No cóż, odwołując się po raz kolejny do statystyk, możemy dojść do wniosku, że prawdopodobieństwo wygranej na loterii ma się tak jak jeden do trzynastu milionów, zaś uderzenia piorunem jeden do siedmiu milionów.

Skoro nikt nie chce być uderzony piorunem, co jest bardziej prawdopodobne, to dlaczego tak wiele osób chce zdobyć coś, co jest dwa razy mniej prawdopodobne? Poza tym, jak już wiesz, nawet ci, którym udało się wygrać, szybko tracą swoje pieniądze. Często też osoby, które wygrały, nawet o tym nie wiedzą i nigdy nie odbierają swoich nagród.

Są także tacy, którzy skarżą bogate koncerny i chcą ogromnych odszkodowań, najczęściej z powodu zapadnięcia na śmiertelną chorobę w wyniku stosowania ich produktów. Najczęściej takie procesy odbywają się w USA, jednak, podobnie jak ma to miejsce w wypadku wygranych na loterii, nierzadko wypłata odszkodowania nie czyni z powodów ludzi wolnych finansowo.

Skupmy się zatem na tym, jak zdobyć majątek, ponieważ jest to znacznie łatwiejsze, a przede wszystkim bardziej przewidywalne i realne niż omówione powyżej przypadki. Zastanówmy się najpierw, dlaczego ludzie nie są bogaci.

Dlaczego ludzie nie są bogaci?

1. Nie określili precyzyjnie, czym jest bogactwo.

2. Czynią z bogactwa ruchomy (ciągle oddalający się) cel.

3.  Określają swoje bogactwo w sposób, który sprawia, że staje się ono niemożliwe do osiągnięcia.

4. Nie wierzą w ten niemożliwy do osiągnięcia cel.

5. Nigdy nie robią z tego absolutnej konieczności.

6. Nie mają realistycznego planu.

7. Nie realizują swojego planu.

8. Nie mają dobrych nauczycieli. Nie szukają dobrych wzorców i nie czerpią z nich.

9. Słuchają specjalistów i ekspertów, przenosząc na nich odpowiedzialność za pomnażanie swoich pieniędzy, zamiast zająć się tym samodzielnie.

10. Poddają się w momencie gdy napotykają na większe trudności finansowe.

11. Nie traktują swojego życia jak przedsiębiorstwa, które pod koniec każdego roku powinno przynosić zyski.

12. Ulegają wpływowi innych ludzi, co blokuje podejmowanie przez nich dobrych decyzji i wprowadzanie w życie planów.

Najważniejszych jest osiem pierwszych punktów. Spójrz na to zestawienie i zaznacz, które z nich dotyczą Ciebie.

Zazwyczaj osoby, których dotykają wyzwania finansowe, na większość zagadnień odpowiadają twierdząco.

Zadają sobie wtedy kolejne pytania:

  • Czy można to zmienić?
  • Jeżeli tak, to jaka jest droga, która wiedzie ku zmianie?
  • Jak stać się bogatą, zamożną, niezależną finansowo?

Aby przejąć kontrolę nad swoimi finansami, stać się osobą zamożną, niezależną finansową, potrzebne są odpowiednie wzorce mentalne i dysponowanie właściwą wiedzą.

Wzorce mentalne:

  • wyznawane wartości (ich system);
  • przekonania na temat pieniędzy, bycia bogatą, wolności finansowej itd.;
  • sposób zaspokojenia głównych potrzeb.

Wiedza:

  • koncept i zasady organizowania finansów;
  • konkretne strategie służące osiągnięciu sukcesu finansowego;
  • zasady gry;
  • zrozumienie narzędzi.

Przyjrzyjmy się zatem temu, czym są i jak funkcjonują wzorce mentalne.

W sposób najbardziej czytelny negatywne wzorce mentalne manifestują się w postaci oznak blokady finansowej.

Oznaki blokady finansowej

  • Kierowanie się ograniczającymi przekonaniami na temat swoich perspektyw w zakresie sukcesu finansowego i dobrobytu oraz powtarzanie tych przekonań (np. „Nie mogę otworzyć biznesu, bo w tym mieście jest za mało ludzi”).
  • Uczucie zazdrości i zawiści w stosunku do tych, którzy są zamożni i odnoszą sukcesy.
  • Unikanie wydawania pieniędzy na znaczne przyjemności, a wydawanie ich szerokim gestem na przyjemności doraźne.
  • Zostawianie płacenia rachunków na ostatnią chwilę lub spóźnianie się z płatnościami; wnoszenie opłat z uczuciem odrazy.
  • Przesadne oszczędzanie w drobnych wydatkach i beztroska przy większych sumach.
  • Odkładanie przyjemności na później.
  • Zrzucanie winy za własny brak dobrobytu na gospodarkę (postawa ofiary).
  • Brak jasno określonych celów w życiu.
  • Uczucie, że jest się niegodną i niedocenianą.
  • Ograniczona ciekawość świata; obojętność.

Zacznijmy zatem od początku.

Droga do absolutnej wolności finansowej

Każdy z nas doświadcza w swoim życiu czterech rodzajów edukacji: szkolnej, zawodowej, życiowej i finansowej.

Edukacja szkolna to inaczej wykształcenie podstawowe, które zgodnie z konstytucją ma obowiązek przejść każdy obywatel naszego kraju. Zasada ta obowiązuje zresztą we wszystkich rozwiniętych krajach świata. Jest to zatem edukacja, którą w dzieciństwie otrzymuje każdy, i która w życiu przydaje się niewiele lub w ogóle, a jeżeli z niej korzystamy, to w zakresie tak bardzo ograniczonym, że raczej uczęszczanie do szkoły możemy uważać bardziej za proces socjalizacji niż edukacji.

Edukacja zawodowa to cała wiedza i umiejętności, które nabywamy w procesie nauki swojego przyszłego zawodu. To wszystko to, czego uczymy się w szkołach zawodowych, wyższych uczelniach itp. Ten rodzaj edukacji jest ukierunkowany na wiedzę praktyczną, która powinna nam pomóc na starcie w życie zawodowe. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zakończenie nauki w danym zawodzie właściwie oznaczało zakończenie nauki w ogóle.

Większość społeczeństwa szła do pracy i wykonywała pewne czynności, do których została przygotowana w szkole. Tylko nieliczne jednostki dalej się uczyły i rozwijały. W obecnych czasach, ze względu na złożoność i szybki rozwój technologii i komunikacji, proces nauki najczęściej kończy się dopiero po przejściu na emeryturę. Zaś za ok. dwadzieścia lat zakończy się dopiero wraz z ustaniem życia, bowiem przejście na tzw. emeryturę nie będzie oznaczało zakończenia aktywności zawodowej.

Edukacja życiowa to wszystko to, czego uczymy się niejako „przy okazji” w trakcie całego życia. To, czego uczymy się, obcując z naszymi rodzinami, innymi dziećmi, licealistami, studentami, pracownikami, szefami, znajomymi i całkowicie obcymi ludźmi. Podobnie jak w przypadku poprzednich dwóch rodzajów edukacji, tak i tutaj możemy mówić o procesie, który trwa całe życie.

Jednak nikt nie mówi nam, jak się należy zachować w takiej czy innej sytuacji, co robić, aby odnieść sukces w relacjach z innymi ludźmi, jak reagować w sytuacji konfliktowej, jak rozwiązywać problemy, jak wychowywać dzieci itd. Chociaż szkoła stara się przejąć na siebie część nauczania o tym, jak radzić sobie w życiu, informacje, jakie przekazuje, są najczęściej mało praktyczne i oderwane od rzeczywistości. I tak, koniec końców, musimy sami uczyć się na swoich błędach.

Edukacja finansowa to ten rodzaj edukacji, która podobnie jak w przypadku poprzedniej odbywa się niejako „przy okazji”. W pewnym sensie jest także częścią edukacji życiowej. Jednak ze względu na rosnącą rolę pieniądza wydaje się ona najbardziej przydatna ze wszystkich pozostałych, chociaż z nich wszystkich jest najtrudniej dostępna. O finansach możemy się nauczyć w wybranych szkołach, które oferują w swoich programach zajęcia poświęcone tym zagadnieniom. Jednakże to, czego możemy się tam dowiedzieć, to raczej jak zarządzać finansami innych osób i instytucji, a nie własnymi.

Jak zaś pokazuje doświadczenie, bardzo często osoby, które zajmują się rachunkowością, księgowością, zarządzaniem powierzonymi pieniędzmi czy doradztwem finansowym, same nie należą do grona ludzi zamożnych, a najczęściej wręcz borykają się z wyzwaniami finansowymi.

Dzisiaj, jak nigdy wcześniej w historii ludzkości, wszyscy jesteśmy w stanie zapewnić sobie zaspokojenie pięciu głównych potrzeb, co, jak wiesz, ma największy wpływ na jakość naszego życia. I tak jak nigdy wcześniej w historii ludzkości zależy to od zasobności naszych portfeli. Dlatego edukacja finansowa to nie nauka o tym, czym są pieniądze i jak nimi zarządzać. Taka wiedza, zdobywana w szkołach ekonomicznych, wykładana przez profesorów, nie jest praktyczna ani nie daje efektów, o czym może świadczyć chociażby stan naszych finansów publicznych.

Jak możemy czerpać wiedzę od kogoś, kto uczy o istnieniu deficytu budżetowego i traktuje go jako normalne zjawisko ekonomiczne? Jesteśmy od dziesiątek lat rządzeni przez ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia o tym, czym jest i jak faktycznie funkcjonuje pieniądz. Jeżeli spojrzy się na to, co robią rządy rozwiniętych państw, którym doradzają ekonomiści, przypomina się fragment z kabaretu Jana Pietrzaka, powstałego jeszcze w czasach „brzydkiej komuny”. I chciałoby się zacytować: Idioci i kretyni albo… sabotażyści i dywersanci.

Przeciętny obywatel, widząc, że większość państw, także i Polska, ma deficyt budżetowy, uważa, że jego długi są zjawiskiem normalnym. Warto uświadomić sobie, że tak nie jest. W przyrodzie nie ma czegoś takiego jak minus jedno drzewo, minus trzy kury czy minus milion bakterii. Zresztą nie trzeba odnosić się do przyrody. Wystarczy pomyśleć, jak długo utrzymałby się zarząd firmy, która co roku wykazywałaby straty.

Pieniędzy i zamożności nie zdobywa się poprzez zabieranie części tego, co wypracowali ci, którzy są kreatywni, otwarci i angażują się przez 24 godziny na dobę, i dawanie tym, którzy wolą spędzać czas przed telewizorem i udawać, że to, że tak żyją, to nie jest ich wina.

A czyja?

Pieniądze zdobywa się w procesie, na który składa się wykonywanie danych czynności przez określony czas. I to jest najważniejsza informacja. Pieniądze faktycznie nie rosną na drzewach, tylko dojrzewają w procesie naszego kreatywnego myślenia i konsekwentnego działania.

Klucz do wolności finansowej

Jedynym sposobem osiągnięcia pełnej wolności finansowej jest nauczenie się i konsekwentne stosowanie prostej zasady.

Wydawaj mniej, niż zarabiasz oraz inwestuj różnicę! Następnie ponownie zainwestuj otrzymany procent. Z zainwestowanego kapitału uzyskasz masę krytyczną. To pozwoli Ci na osiągnięcie pożądanego poziomu życia w przyszłości.

Ta prosta zasada zapewni, że przyjdzie moment w Twoim życiu, kiedy nie będziesz musiała pracować ani jednego dnia więcej. A jeżeli będziesz pracowała, to dlatego że chcesz, a nie dlatego że musisz. To jest jedna z najważniejszych zasad postępowania z pieniędzmi, która poprowadzi Cię do wolności finansowej.

„Ale ja nie mam tyle pieniędzy, aby to zrobić”. To najczęstsza wymówka. Jest tak pospolita i nieprawdziwa, że aż wstyd ją wypowiadać i przykro jej słuchać.

Przyjrzymy się poniższemu zestawieniu.

Załóżmy, że od chwili, w której przychodzi na świat Twoje dziecko, odkładasz w każdym miesiącu, z myślą o jego przyszłości, 50 zł ze swoich zarobków.

50 zł miesięcznie

50 zł miesięcznie (od momentu urodzenia dziecka), zakładając 15% oprocentowania rocznego, da 55 212 zł — w momencie gdy dziecko skończy 19 lat.

Nawet jeżeli nie będzie już więcej wpłat na to konto, ale pieniądze w dalszym ciągu będą ulokowane na 15% rocznie, będzie ich:

  • 4,8 mln zł — gdy dziecko skończy 50 lat;
  • 19,6 mln zł — gdy dziecko skończy 60 lat;
  • 79,1 mln zł — gdy dziecko skończy 70 lat.

50 zł miesięcznie to tylko 12,50 zł tygodniowo i tylko 1,66 zł dziennie! No właśnie. Tyle czasu? Tak, tyle czasu! Czas to jeden z najważniejszych składników niezależności finansowej.

A teraz zastanów się: czy znasz kogoś, kto w wieku 50 lat, nie robiąc absolutnie nic: nie pracując, nie prowadząc żadnego biznesu, nie mając nieruchomości, bogatych krewnych, otrzymuje co miesiąc 32 000 zł wynagrodzenia?

Znasz niezbyt wiele takich osób, prawda?

Czy chciałabyś w wieku 50 lat mieć takie dochody? Bez pracy, bez wysiłku, bez zmartwień o ludzi, maszyny, lokale, ZUS, urząd skarbowy itp.? Droga otwarta. Dla Ciebie jest za późno, ale możesz zapewnić takie życie swojemu dziecku. Na pewno się nie obrazi.

Skąd wiadomo, że to będzie 32 000 zł co miesiąc? Zobaczysz w dalszej części książki.

Nie robi na Tobie wrażenia 32 000 zł miesięcznie? To nie szaleństwo? Stać Cię na więcej? Nawet na 100 zł miesięcznie? To zobaczmy, jak to będzie w wypadku 100 zł.

100 zł miesięcznie

100 zł miesięcznie (od momentu urodzenia się dziecka), zakładając 15% oprocentowania rocznego, da 110 426 zł w momencie gdy dziecko skończy 19 lat.

Nawet jeżeli nie będzie już więcej wpłat na to konto, ale pieniądze w dalszym ciągu będą ulokowane na 15% rocznie, będzie ich:

  • 9,6 mln zł, gdy dziecko skończy 50 lat;
  • 39,2 mln zł, gdy dziecko skończy 60 lat;
  • 158,2 mln zł, gdy dziecko skończy 70 lat.

Teraz Twoje dziecko w wieku 50 lat ma miesięczny, pasywny dochód na poziomie 64 000 zł. A Ty inwestowałaś tylko 100 zł miesięcznie…[…]

Dlaczego warto mieć pełną wersję?

„Żyj i bogać się – dla niej”»

Żyj i bogać się Celem publikacji jest nauczenie Cię konkretnych strategii i technik zarządzania pieniędzmi, które pozwolą na kontrolę wydatków, znajdowanie nowych źródeł dochodów, inwestowanie i zapewnienie sobie odpowiedniego poziomu życia w przyszłości.

Treść książki łączy naukę sposobów inwestowania i gospodarowania pieniędzmi z aspektami psychologii, kontroli emocji oraz zaprogramowania swojej psychiki w kierunku akceptacji bogactwa i pieniędzy w swoim życiu. Część dotycząca strategii finansowych jest oparta na najnowszej technologii planowania finansowego, która uwzględnia modele promowane przez Anthony’ego Robbinsa i Davida Bacha.

Omawia sposoby pomnażania posiadanych dochodów i pokazuje, gdzie i jak zwiększać przypływ gotówki. Ujawnia, że aby stać się osobą niezależną finansowo, nie trzeba zaciskać pasa, nadmiernie kontrolować swoich wydatków ani obniżać standardu życia. Część psychologiczna zawiera szereg technik opartych na psychologii zmiany oraz na technikach relaksacyjnych metody Silvy. A co TY myślisz o pieniądzach i bogactwie? Czy wiesz, że można: zarabiać na własnym kredycie hipotecznym, szybko wyjść z długów, uczciwie się wzbogacić, stać się wolnym finansowo w ciągu kilku lat, w ciągu jednego roku podwyższyć swoje zarobki o 500%?

Wiesz, jak to zrobić?

Jak zaoszczędzić na ogrzewaniu?


Oszczędzanie na ogrzewaniu

Jeżeli zaskoczyły Cię pierwsze rachunki za zimowe ogrzewanie, to powinieneś je nieco ograniczyć.

Wykorzystaj do tego kilka prostych zabiegów.

Uszczelnij mieszkanie

Jeżeli nie mieszkasz w nowym budynku ze szczelnymi oknami i drzwiami i przez szpary wciska Ci się mroźny wiatr, to musisz jak najszybciej kupić specjalne taśmy izolacyjne.

Są niedrogie, a oszczędność wynikająca z uszczelnienia może sięgnąć nawet 20% opłat za ogrzewanie mieszkania.

Oszczędności: 20%

Wystrój mieszkania

To też ma duże znaczenie dla oszczędności energii cieplnej w mieszkaniu.

Uwaga! Musisz unikać zasłaniania kaloryferów ozdobnymi kratkami, meblami i zasłonami.

Półki zainstaluj na kaloryferami na ścianach, a nie pod parapetem, bo wtedy skierujesz ciepłe powietrze do środka pomieszczenia, a nie na sufit.

Stała temperatura w mieszkaniu

W mieszkaniu utrzymuj stałą temperaturę ok. 20-21 st. C., bo gdy jest w nim np. 23 st. C, a na zewnątrz ok. 0 st. C, to przez ściany i okna ucieka o 15% więcej ciepła, niż wtedy, gdy w mieszkaniu masz tylko 20 st. C.

Jeśli sąsiad ma w domu chłodniej niż Ty, to przez ścianę grzejesz jego mieszkanie, a obniżenie temperatury o jeden stopień da Ci 6-10% oszczędności na ogrzewaniu.

Oszczędności: do 10%

Unikaj wilgoci w mieszkaniu

Duża wilgotność powietrza w mieszkaniu wzmaga uczucie zimna oraz nasila potrzebę zwiększenia ogrzewania.

Można tego uniknąć.

Po prostu nie gotuj bez pokrywek, nie bierz długich gorących kąpieli, nie susz prania w domu. Włączaj wyciągi elektryczne  w łazience i w kuchni.

Rozsądne wietrzenie mieszkania

Zasada ekonomicznego wietrzenia zimą jest bardzo prosta.

Zakręcasz kaloryfer, czekasz ok. 10 minut aż ostygnie i dopiero wtedy otwierasz szeroko okno, ale tylko na kilka minut, aby nie dopuścić do wychłodzenia mieszkania.

Ponowne ogrzanie do poprzedniej temperatury trwa bowiem długo i sporo kosztuje.

Oszczędności do 15%

Co zrobić, aby Twój dom stał się tani w utrzymaniu?

Kliknij i sprawdź»

 Miłego dnia 😉

Rozwijanie inteligencji finansowej


 

Jakie są finansowe marzenia większości ludzi?

Artykuł jest fragmentem publikacji autorstwa Steve’a Groundsa Planuj i bogać się»

Czytasz o ludziach, którzy zarobili milion, a potem go stracili, znów zarobili i znów stracili, aż w końcu nauczyli się, jak go nie stracić. Mnie podoba się pierwsza część, ale nie ta druga. Za każdym razem, kiedy zarobię milion, chciałbym go móc zatrzymać. Kevin Deane

Przeczytałem w życiu wiele książek na temat kreowania bogactwa i jeszcze więcej biografii oraz autobiografii ludzi sukcesu. Każda z nich oferuje przepis na sukces, opierający się na zasadzie „jeśli ja potrafię, to Ty też”.

Większość dostępnych na półkach publikacji to książki o osobach, które odniosły w życiu ogromne sukcesy. Są to historie o ludziach takich jak Richard Branson, Donald Trump czy Bill Gates i o tym, jak zbudowali swoje imperia, zaczynając praktycznie od zera. Ich prawdziwe historie opowiadają o wielu wyzwaniach, z jaki mi musieli się zmierzyć i o piętrzących się przed nimi niesprzyjających okolicznościach, które większość z nas uznałaby za nie do pokonania.

Donald Trump, na przykład, co najmniej dwa razy zbudował i stracił swoje warte wiele miliardów imperium nieruchomości oraz fortunę, a jednak cały czas udawało mu się powrócić! Bill Gates zaczął swój biznes w roku 1970 od małego projektu, zatrudniając zaledwie garstkę ludzi, a teraz posiada imperium wyceniane na dziesiątki miliardów.

Te historie są wspaniałe – dostarczają nam inspiracji i pokazują, co jest możliwe do osiągnięcia. Zdałem sobie jednak sprawę, że tkwi w nich pewien problem, nie nadają się na model sukcesu dla mnie czy dla Ciebie. Po pierwsze, ogromna większość z nas nie jest w stanie nawet marzyć o takim poziomie bogactwa, jakim cieszą się ci ludzie.

Bill Gates prawdopodobnie zarabia więcej pieniędzy podczas porannego mycia zębów, niż większość z nas w ciągu roku. Łatwo jest dostrzec, dlaczego komuś, kto ma dwa sklepy z komputerami, zatrudniającemu garstkę pracowników, trudno byłoby uwierzyć, że on też może aspirować do posiadania miliardowego imperium.

Ponadto, większość z nas, nie aspiruje do takiego poziomu bogactwa. Milion czy dwa, i wystarczy. To dosyć, abyś mógł przestać pracować i żyć ze swoich inwestycji, gdybyś tylko chciał. Miałbyś wystarczającą ilość pieniędzy, aby przejść na emeryturę i podróżować po świecie. Nie każdy chce stworzyć potężne biznesowe imperium, zatrudniające setki czy tysiące ludzi.

Wielu z nas chciałoby po prostu mieć przedsiębiorstwo, które mogłoby funkcjonować samo, podczas gdy udamy się na dłuższe wczasy lub firmę, która mogłaby zostać sprzedana z dostatecznie wysokim zyskiem, zapewniając nam trochę wolnego czasu na zastanowienie się, czym zająć się w następnej kolejności. Większość z nas po prostu chce przestać martwić się o pieniądze. Pragniemy stylu życia i wyborów, jakich możemy dokonać za pieniądze, ale mamy świadomość, że bogactwo finansowe nie jest tak ważne, jak spędzanie czasu z tymi, na których nam zależy i cieszenie się prostymi życiowymi przyjemnościami. Innymi słowy, większość z nas nie chce być nadmiernie bogatymi – my chcemy po prostu finansowej wolności.

Skromne aspiracje

Co, jeśli Twoje aspiracje są skromne? Co, jeśli, jak większość z nas, nie aspirujesz do bycia ogromnie bogatym i sławnym, a chcesz po prostu budować odnoszącą sukcesy firmę? Co, jeśli nie chcesz miliarda, albo choćby dziesiątek milionów dolarów? Co, jeśli chcesz odnieść sukces wystarczający, aby zapewnić Ci wolność finansową? Co, jeżeli Twoim obecnym głównym celem jest zobaczenie światełka na końcu tunelu, aby pewnego dnia móc zejść z mechanicznej bieżni i w końcu ruszyć do przodu? Co, jeśli interesuje Cię po prostu odnalezienie sposobu, aby sukces stał się rzeczywistością? Wielu ludzi zadaje sobie takie pytania.

Ludzie, z którymi pracuję jako trener biznesu, aspirują do bycia bogatymi. Są przedsiębiorcami, managerami, inwestorami lub wszystkimi trzema na raz. Są to ludzie, którzy spędzają w pracy długie nadgodziny tylko po to, aby zapewnić sobie udane życie, inwestorzy w nieruchomości, którzy posiadają jedną czy dwie nieruchomości oraz spekulanci, którym jeszcze nie udało się dokonać tej „przełomowej inwestycji”.

Każdy z nich marzy o tym, aby któregoś dnia przestać pracować i żyć z inwestycji, lub przynajmniej nie pracować tak ciężko, lecz często nie wiedzą dokładnie, jak tego dokonać. Słyszeli o „pracy nad swoją firmą, a nie w niej”, ale z trudem przychodzi im zastosowanie tego w praktyce.

Oni naprawdę chcieliby przejść na „następny poziom” – ale jest to za duży skok w sytuacji, kiedy zbyt dużo energii poświęcają na utrzymanie firmy „na powierzchni”. Często udaje im się rozbudować przedsiębiorstwo, nająć nowych pracowników i wejść w posiadanie nowych budynków, ale zamiast generować wyższe zyski, mają jeszcze mniej czasu i energii.

Chcą pójść do przodu, ale nie mają przejrzystej wizji, jak tego dokonać. Są zbyt zajęci kierowaniem swoim biznesem i zarządzaniem własną pracą.

W rezultacie czują się tak, jakby utknęli na niekończącej się bieżni. Czy nie brzmi to dla Ciebie znajomo? Jeśli tak, to wiedz, że nie jesteś sam. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że większość małych i średnich przedsiębiorców na pewnym etapie czuje się dokładnie tak.

Znajdywanie odpowiedzi

Dokładnie o tym mówi ta książka: o zadawaniu właściwych pytań i znajdywaniu odpowiedzi. Nie mam tu na myśli „magicznej formuły” na stworzenie bogactwa, ponieważ taka formuła nie istnieje. „Magia” leży w naszej umiejętności znajdywania odpowiedzi i sprawienia, aby udało nam się osiągnąć cel. To jest w nas samych – również w Tobie. Przez ostatnich dwadzieścia lat, jako konsultant do spraw zarządzania i trener biznesu pracowałem z setkami dyrektorów firm i ich właścicielami, i wyrobiłem sobie własne zdanie na temat sposobu, w jaki ludzie odnoszą sukcesy, tworząc bogactwo.

Następnie przeprowadziłem wywiady z trzydziestoma właścicielami firm i przedsiębiorcami z różnych dziedzin biznesu – producentami, usługodawcami, maklerami, agentami i inwestorami w nieruchomości oraz deweloperami. Wszyscy ci ludzie odnieśli sukces, wznosząc swoje firmy na „następny poziom”. Stali się na tyle bogaci, że nie musieli już pracować. Udało im się rozbudować majątek (firmę lub inwestycje) do poziomu, na którym byli w stanie płacić komuś innemu za zajmowanie się codziennym zarządzaniem lub stworzyli biznes, który mogliby sprzedać, gdyby tylko chcieli, zyskując dla siebie i swoich rodzin wolność finansową.

Często nazywani są „cichymi zwycięzcami”, ale są ludźmi, którym udało się odnieść sukces. Zaczynali z niczym, stali się zaś ludźmi sukcesu, każdy w swojej dziedzinie. Jeden z nich sprzedał swoją firmę i przestał pracować w wieku 48 lat. Pozostali mogliby sprzedać swoje firmy i przejść na emeryturę nawet jutro, ale zdecydowali się tego nie robić, ponieważ sprawia im przyjemność to, co robią. Najważniejsze jest to, że są to ludzie, od których naprawdę możemy nauczyć się wiedzy praktycznej.

W większości z nich nigdy nie rozpoznałbyś milionerów, mijając ich na ulicy. Nie są to ludzie, którym przydarzyła się jedna, szczęśliwa transakcja. Oni stworzyli swoje szczęście poprzez chwytanie okazji. Opracowali i wdrożyli receptę na sukces, i otwarcie przyznają się do popełnionych błędów, dzięki którym otrzymali wiele wartościowych lekcji. Są tak samo zamożni, jak i bogaci – w szerszym znaczeniu tego słowa.

Pracowali bardzo ciężko, aby osiągnąć punkt, w którym są dzisiaj, ale przede wszystkim udało im się pójść naprzód dzięki pragnieniu odniesienia sukcesu i dążeniu do poświęcania mniejszej ilości czasu na pracę. Wielu z nich zaciągnęło kredyty pod zastaw domu, aby zwiększyć kapitał na rozwój lub start firmy.

Ludzie ci zbudowali bogactwo dla siebie samych, jak i dla innych, poprzez tworzenie wartości. Żaden z nich nie miał bogatych rodziców ani nie wygrał na loterii. Wszystko osiągnęli dzięki swemu wysiłkowi, korzystając z własnych środków. Każdy, z kim rozmawiałem, potwierdził, że poczucie osiągnięcia sukcesu własnymi siłami samo w sobie jest największą nagrodą.

Podczas przeprowadzania wywiadów prosiłem każdego nich, aby podzielił się swoimi osobistymi przemyśleniami i doświadczeniami dotyczącymi tworzenia bogactwa. Namawiałem ich, aby wyjaśnili, jak nastąpiło przejście od samozatrudnienia do średniej wielkości przedsiębiorstwa, a następnie do samoutrzymującego się biznesu. Ta książka nie mówi o jakimkolwiek konkretnym rodzaju działalności. Opowiada ona o drodze, jaką musi przebyć każdy, kto chce odnieść sukces – o tym, czego należy się nauczyć i wprowadzić w życie, i czego trzeba doświadczyć. Wyjaśnimy pewne kluczowe elementy kreowania bogactwa i uwalniania Twojego potencjału – zasady, które możesz stosować w każdej sytuacji, niezależnie od tego, jak wielki dystans dzieli Twoją obecną sytuację finansową od Twoich aspiracji.

Uświadomienie sobie potencjału Twojego biznesu zaczyna się od Ciebie – osoby dokonującej wyborów. Uwalniając ten potencjał i kontrolując wzrost biznesu, który będzie tego następstwem, zaczniesz tworzyć prawdziwe bogactwo.

Wyłowiłem z tych wywiadów pewne wspólne, kluczowe zasady i dopasowałem do nich moje osobiste teorie i doświadczenia, które wypracowałem przez lata pracy jako trener biznesu oraz przedsiębiorca. Każda część książki zawiera więc cytaty ludzi, z którymi rozmawiałem. Są to myśli, które potwierdzają kluczowe zasady czy idee, mające na celu pobudzić Cię do myślenia.

Celem jest przeniesienie Cię na ten iluzoryczny następny poziom – z małego przedsiębiorcy do średniego; z borykającego się z problemami do odnoszącego sukcesy i od radzącego sobie dobrze do prawdziwie bogatego. Książka ta nie ma jednak na celu dać Ci gotową receptę na sukces. Ma ona służyć Ci pomocą w wypracowaniu własnego przepisu.

Rozwijaj inteligencje finansową»

Co można kupić za pieniądze

Zacznijmy od tego, że istnieje wyraźna różnica pomiędzy byciem zamożnym a byciem bogatym. Kiedy myślimy o bogactwie, większość z nas automatycznie myśli o pieniądzach. Wszyscy wiemy jednak, że pieniądze nie mogą kupić szczęścia, zgadza się? Wszak brukowce pełne są historii o ludziach, którzy są bogaci i nieszczęśliwi. Wiemy też, że pieniądze nie mogą kupić miłości. Istnieje wiele przesądów i powiedzeń dotyczących pieniędzy, które są albo całkowicie nietrafne, albo zbudowane wokół negatywnych skojarzeń. Czy pamiętasz, na przykład, powiedzenie „Pieniądze są źródłem wszelkiego zła”?

Więc co można kupić za pieniądze? Jednym słowem – wolność. Początkowo posiadanie pewnej ilości pieniędzy zapewnia Ci wolność od zmartwień związanych z długami i niepewnością powodowaną przez ich brak. Na następnym poziomie pieniądze dają większą możliwość wyboru, jak spędzać czas, rzeczy, które możesz robić, miejsc, które możesz zobaczyć, sposobów, w jaki możesz pomóc innym i ich wspierać. Pieniądze dają Ci wybór, a większy wybór to więcej wolności.

Pomiędzy byciem zamożnym a byciem bogatym istnieje ogromna różnica, która często nie jest odpowiednio rozumiana. Bycie zamożnym jest tylko kwestią posiadania pewnej liczby zer, które poprzedza jakaś inna cyfra na wyciągu bankowym. Bycie bogatym jest czymś o wiele większym. Jest to kwestia kreowania uczucia bogactwa i obfitości w całym Twoim życiu, uczucia spełnienia i tworzenia wartości.

Tworzenie bogactwa jest kreowaniem dobrobytu w Twoim życiu i w życiu innych. Wierzę, że bogactwo można tworzyć tylko podwyższając wartość (więcej o tym w kolejnych rozdziałach).

Jest to powód, dla którego zdecydowałem się przeprowadzić wywiady z tymi konkretnymi ludźmi. Wszyscy oni są bogaci w szerszym znaczeniu tego słowa. Zyskali swoje bogactwo poprzez stworzenie wartości. Prowa dzą oni swoje firmy w oparciu o twarde zasady i mają mocne poczucie panowania nad wszystkim. Nie cieszą ich tylko wyniki, ale również droga jaką musieli przebyć, aby je osiągnąć.

Bogactwo jest wyborem

Istnieje fundamentalna reguła będąca podstawą każdego omówionego w tej książce elementu. Brzmi ona: „Bogactwo jest czymś, co sam tworzysz”. To podkreśla założenie, że to Ty wybierasz Twoją obecną sytuację materialną – świadomie lub nie. Większość ludzi robi to nieświadomie. Dzień po dniu, rok po roku – bardzo łatwo wpaść w rutynę w działaniu i podejmowaniu decyzji. Jest to w porządku, jeśli cieszy Cię osiąganie ciągle tych samych rezultatów. Jeśli pragniesz lepszych efektów, wszystko zaczyna się od podjęcia decyzji, aby nie godzić się na obecną sytuację i zacząć myśleć w inny sposób.

Dokładnie tak zaczynał każdy wspomniany w tej książce przedsiębiorca. Każdy z nich dokonał wyboru, aby zostać bogatym. Dopiero wtedy zaczęły im się ukazywać prawdziwe okazje i wszyscy oni zaczęli dokonywać prawdziwych postępów. W chwili, gdy podejmiesz taką decyzję, nagle zaczną się dziać dobre dla Ciebie
rzeczy. Najpierw jednak musisz pragnąć bogactwa i mieć przejrzystą wizję wszystkiego, czego naprawdę chcesz.

Mam nadzieję, że z radością odbędziesz podróż, jaką jest czytanie tej książki i stosując opisane zasady, stworzysz więcej bogactwa w swoim życiu. Mam również nadzieję, że wykonasz ćwiczenia zawarte na końcu tej książki.

Móc pomagać innym w kreowaniu zamożności i obfitości w życiu – w szerszym znaczeniu tych słów – to dla mnie największa nagroda.

Planuj i bogać sięPlanuj i bogać się»

Czego trzeba doświadczyć, nauczyć się i wprowadzić w życie, aby osiągnąć sukces? Poznaj bestseller “Planuj i bogać się” napisany na bazie wieloletnich doświadczeń biznesowych oraz w oparciu o wywiady, które Steve Grounds przeprowadził z trzydziestoma milionerami – właścicielami firm i przedsiębiorcami z różnych dziedzin biznesu (producentami, usługodawcami, maklerami, agentami i inwestorami w nieruchomości oraz deweloperami).

 

Jak robić zakupy?


Jak robić tańsze zakupy?

Według statystyk, co drugi Polak nie potrafi zarządzać budżetem domowym i od razu wydaje zarobione pieniądze.

Warto to zmienić.

Lista dziesięciu najczęściej kupowanych produktów

Jeśli nie chcesz przepłacać za codzienne sprawunki, to zrób sobie listę 10 najczęściej kupowanych produktów i noś ją ze sobą i w sklepach, które najczęściej odwiedzasz.

Zapisuj ceny.

Będziesz mógł wtedy zorientować się, gdzie są one najtańsze.

Przed zakupami sprawdzaj, czego Ci brakuje w domu i nie dokupuj produktów, które jeszcze masz, bo się zepsują, a Ty niepotrzebnie stracisz pieniądze.

Zakupy raz w tygodniu

Wszelkie produkty żywnościowe, poza pieczywem, a także środki do sprzątania, zmywania, prania – kupuj raz w tygodniu.

Najlepiej robić to w tanim supermarkecie.

Gdy będziesz odwiedzał sklepy codziennie, to ryzykujesz to, że wydasz więcej pieniędzy, niż zamierzałeś.

Uwaga! Duże zakupy warto robić w sklepach internetowych, bo jeśli wydasz na nie powyżej określonej regulaminem kwoty, to nie zapłacisz za transport. No i nie trzeba też dźwigać siatek z towarem 🙂

Oszczędności: do 20% oszczędności

Paczkowane produkty są droższe

Uwaga! Mięso, wędliny, warzywa kupuj tylko na wagę, bo są o ok. 15% tańsze niż paczkowane, a opakowanie, za które płacisz i tak przecież wrzucisz do kosza.

W ten sposób oszczędzasz pieniądze, a zarazem dbasz o środowisko.

Trzeba tez uważać na wielkość opakowań. Rzadko się teraz zdarza, by kostka masła ważyła 250 g. Najczęściej ma 200 g, a zdarza się, że jest to 170 g.

Tak więc tańsze może okazać się droższe.

Oszczędności: do 15% oszczędności

Na bazarze kupuj po południu

Żywność, która sprzedawana jest na targowiskach najwięcej kosztuje w ciągu dnia. Przed wieczorem ceny spadają nawet o 30%.

Sprzedawcy wola się pozbyć towaru i sprzedają go znacznie taniej, niż zostać z nim do następnego dnia i ryzykować, że się zepsuje.

Warto więc szukać okazji późnym popołudniem. Wybór może nie jest już tak duży, ale owoce i warzywa nadal są świeże i smaczne.

Oszczędności: do 30% oszczędności

Zakupy z kartą lojalnościową

Jeśli robisz gdzieś często zakupy, to skorzystaj z proponowanej Ci karty lojalnościowej.

Za uzbierane na niej punkty dostaniesz nagrody lub rabat na zakupy. Takie karty oferuje tez wiele sklepów z odzieżą czy kosmetykami. Możesz w nich liczyć na duże zniżki, nawet do 50% na całe zakupy lub na wybrane produkty.

Zanim jednak skorzystasz z takiej okazji, to zastanów się, czy oferowany towar jest Ci rzeczywiście potrzebny.

Dlaczego nie potrafimy utrzymać przy sobie pieniędzy, a nasz domowy budżet przypomina pole bitwy?

Kliknij i sprawdź»

Miłego dnia 😉

Jak oszczędzać wodę w domu?


 

Oszczędzanie wody w domu

Latem zużywa się jej więcej niż zimą. Dlatego warto poznać i wykorzystać wszystkie sposoby, by niepotrzebnie nie marnować wody, a co za tym idzie naszych pieniędzy.

Oszczędności na higienie

Kąpiel w wannie, mycie zębów pod kranem, golenie itp. = ok. 60% wody, którą wykorzystuje się w domu.

Jeżeli zamiast kąpieli weźmie się prysznic, a podczas golenia lub szorowania zębów zakręcić się kran, to będzie można zmarnować jej o 40% mniej, bo ucieka wtedy 6-10 litrów wody na minutę.

Oszczędności: ok. 40% wody mniej.

Oszczędności na nawykach

Pamiętaj! Dużo wody marnujesz na pewno przez przypadek, bez zastanowienia.

Nie używaj sedesu jako kosza na śmieci i nie wyrzucaj do niego chusteczek higienicznych czy niedopałków, które będziesz musiał spłukać. Stracisz wtedy niepotrzebnie 6 litrów wody.

Nie rozmrażaj mięsa w garnku z wodą, którą potem wylejesz do zlewu. Naprawiaj cieknące krany oraz spłuczki, bo spływa przez nie 14% wody, która jest zużywana w gospodarstwie domowym.

Oszczędności: ok. 20%

Oszczędności w kuchni

Jeżeli zmywa się pod bieżącą wodą, myję się owoce oraz warzywa pod kranem, to zużywa się 80 litrów wody dziennie!

Jeżeli nie masz zmywarki, to myj naczynia w zamkniętym korkiem zlewie i płucz je szybko pod kranem. Zaoszczędzisz wtedy ok. 50% wody.

Warzywa oraz owoce płucz w misce.

Gdy korzystasz ze zmywarki, to zrezygnuj z wstępnego płukania, bo dzięki temu zaoszczędzisz aż 20 tysięcy litrów wody w ciągu roku.

Oszczędności: do 50% mniej wody.

Oszczędności w podlewaniu

Masz ogród? Jeżeli tak, to koniecznie musisz założyć licznik na wodę do podlewania, bo zapłacisz wtedy tylko z jej pobór, a nie za odprowadzanie do ścieków.

Pomyśl też o zrobieniu zbiornika na deszczówkę, bo dzięki temu zużyjesz nawet 60% mniej wody pitnej. Do podlania roślin doniczkowych w domu i na balkonie możesz wykorzystać wodę, w której wcześniej umyłeś warzywa lub owoce.

Oszczędności: do 30%

Oszczędności na praniu

Pralkę włączaj tylko wtedy, gdy masz pełny wsad. Ważny jest także wybór programu i jeśli ubrania nie są zbyt brudne i chcesz je tylko odświeżyć, to włącz wtedy program szybkie pranie, który oszczędza wodę i energię.

Gdy będziesz chciał kupić nową pralkę, to wybierz taką z funkcją bezpośredniego zraszania Direct Spray, która zużywa znacznie mniej wody niż zwykła.

Oszczędności: do 30%

To Ci może pomóc

Poznaj proste zasady, które pozwolą Ci płacić mniejsze rachunki bez obniżania standardu życia»

 

Sposoby oszczędzania energii elektrycznej


Jak oszczędzać energię w domu?

Najprostszy sposób na mniejsze zużycie energii elektrycznej, to wyłączanie urządzeń, których się nie używa.

Pamiętaj ! Każde urządzenie przy uruchamianiu pobiera większa moc. Dlatego nie można wyłączać ich tylko na chwilę.

Żarówki energooszczędne

Tam, gdzie żarówki świecą długo, warto zamontować żarówki energooszczędne. Oczywiście są droższe niż te tradycyjne, ale pobierają za to około pięć razy mniej energii i są nieporównanie trwalsze.

Lodówka

Lodówka (zamrażarka) pracuje przez cała dobę i w ogólnym bilansie domowy jest odpowiedzialna za zużycie aż 30 % energii elektrycznej.

Dlatego należy:

  • ustawić ją jak najdalej od źródeł ciepła (kuchenek, grzejników);
  • wstawiać do niej tylko ostudzone i zawinięte produkty;
  • zadbać o stan uszczelek i nie otwierać drzwi bez potrzeby;
  • w porę ją rozmrażać.

Wtedy na pewno będzie pobierała mniej energii.

Czajnik elektryczny

Do czajnika wlewa się tylko tyle wody, ile się potrzebuje. Każdy posiada wskaźnik ilości nalanej wody i warto z niego korzystać.

Są też czajniki z głośnym sygnałem zakończenia gotowania.

Garnki

Należy używać takich garnków, by ich dna były większe niż średnica płyty grzewczej kuchenki elektrycznej.

Na garnki kładzie się przykrywki i wyłącza się kuchenkę chwile przed końcem gotowania, bo ciepło nagrzanego garnka wystarczy, by potrawa doszła.

Planowanie pracy

Warto też wyprane i wysuszone rzeczy przed prasowaniem rozprostować i posegregować według temperatury prasowania. Składa się je, gdy już skończy się prasować, bo zrobi się to szybciej, a żelazko nie będzie się grzało bez potrzeby.

Tryb czuwania

Pamiętaj! Urządzenie w trybie czuwania także pobiera prąd.

Telewizory starszego typu zużywają w ten sposób znaczną część pobieranej przez nie rocznie energii. Dlatego trzeba wyłączać je na noc.

Oszczędne pranie

Pamiętaj! Rób pranie wtedy, gdy bęben pralki jest pełny.

Proszków używa się tylko takich, które dobrze piorą w niskich temperaturach. Jeżeli pralka ma program ekonomiczny, to warto z niego korzystać.

Poza tym:

  • ładowarki, które zostały zostawione w gniazdku, nawet gdy nie ładują telefonu, także pobierają prąd;
  • gdy istniej taka możliwość, to energochłonne prace domowe planuje się w czasie drugiej (tańszej) taryfy.

Jak zmniejszyć rachunki nawet o 4800 zł rocznie,  nie zmniejszając komfortu życia?

Kliknij i sprawdź»

Miłego dnia 😉


Rachunki za ogrzewanie


Jak oszczędzać na ogrzewaniu?

Rachunki za ogrzewanie, to znacząca pozycja w każdym budżecie domowym. Dlatego nie warto marnować pieniędzy i trzeba postarać się, by ciepło nie uciekało z naszego mieszkania, czy też domu.

Szczelne okna i drzwi

Jeżeli w Twoim mieszkaniu lub domu są nieszczelne okna lub drzwi, to ucieka przez nie nawet do 50 % ciepła. Szczelność zamkniętego okna sprawdzisz przez włożenie sztywnej kartki miedzy ramę a skrzydło. Jeśli w żadnym miejscu nie wychodzi, to oznacza to, że skrzydło przylega do ramy. Spod nieszczelnych drzwi po prostu wieje…

Kontroluj ciepło

Gdy Twoje grzejniki nie posiadają termostatów, to załóż je jak najszybciej. Będziesz mógł dzięki temu regulować temperaturę w poszczególnych pomieszczeniach, a co za tym idzie zaoszczędzisz na rachunkach za ogrzewanie.

Jeżeli obniżysz temperaturę zaledwie o jeden stopień, to zmniejszysz zużycie energii o około 6 %.

Pamiętaj ! Temperatura w pokoju dziennym nie powinna przekraczać 20 st. C, a w sypialni 18 st. C.

Grzejnik bez osłony

Niektóre osłony grzejników mają bardzo efektowny wygląd, ale zimą warto je zdemontować, bo uniemożliwiają swobodne rozchodzenie się ciepła po pomieszczeniu.

Pamiętaj ! Kaloryfery podkręcasz wtedy tak, by mocniej grzały i zużywasz nawet o 20 % więcej energii.

Grzejników nie zasłaniaj także meblami ani grubymi zasłonami, bo wtedy też tracisz ciepło.

Darmowe grzanie

Zimą nie wiele słońca, ale w pogodne dni warto odsłonić nie tylko zasłony, lecz także firanki, bo dzięki efektowi cieplarnianemu temperatura w mieszkaniu może podnieść się o kilka stopni.

Nocą natomiast zaciągaj rolety, bo to zmniejszy stratę ciepła. Nie zasłaniaj jednak grzejnika.

Jeżeli chcesz mniej płacić za ogrzewanie zimą, to zadbaj, by ciepło nie uciekało nie tylko z Twojego mieszkania, ale także z klatki schodowej.

Pamiętaj ! Nie zostawiaj otwartych drzwi wejściowych ani okien, bo wychłodzenie budynku jest powodem zwiększonego poboru ciepła nawet o 10 %. A rachunki za utraconą energię zapłacą wszyscy mieszkańcy.

Można także pomyśleć o zbudowaniu tzw. wiatrołapu przy wejściu. jego zadanie polega na wyrównaniu różnicy temperatur, które panują na zewnątrz budynku oraz jego wnętrzu.

Mądry dom, bogaty domTo Ci może pomóc

Mądry dom, bogaty dom

Mądry dom może zarobić dla Ciebie nawet 4800 zł rocznie. Jeżeli nie potrzebujesz tych pieniędzy ta książka Cię znudzi.

Ta publikacja to idealne rozwiązanie dla wszystkich osób, które są gotowe zdobyć wiedzę, dzięki której nauczą się przede wszystkim, jak sprawdzić i obliczyć, co się opłaca, a co tylko wydaje im się, że robią dla oszczędności. W tej książce znajdziesz odpowiedź na pytania:

  • Jak znacząco zmniejszyć rachunki?
  • Dlaczego w tym miesiącu mam zapłacić aż tyle, skoro prawie nie było mnie w domu?
  • Jak to możliwe, żeby ceny energii, gazu, różnych usług rosły w takim tempie?
  • Czy ja naprawdę zużywam tyle prądu, gazu i wody? Czy jestem aż taką gadułą, że rachunki telefoniczne przypominają ratę kredytu hipotecznego?