Rynek pierwotny akcji


IPO — rynek pierwotny

Artykuł jest fragmentem publikacji autorstwa Daniela Sokołowskiego Giełda, pasja, pieniądze!»

Lata 2009 i 2010 okazały się bardzo zyskowne dla inwestorów kupujących spółki na rynku pierwotnym. Mimo że na plecach wciąż można było odczuć oddech kryzysu i ostatniej bessy na rynkach kapitałowych, to jednak znalazły się spółki, które właśnie w tym okresie debiutowały na warszawskiej GPW. Kolejny raz podjęcie ryzyka związanego z kupnem akcji na rynku pierwotnym okazało się słuszną decyzją i pozwoliło na osiągnięcie zysku z inwestycji. Ludzie jeszcze raz zaufali instytucjom i spółkom, powierzając im swoje pieniądze. […]

Jak pokazują historyczne dane, debiuty spółek na warszawskim parkiecie w znacznej większości przypadków dawały zarobić inwestorom, więc rok 2010 można zaliczyć do udanych na rynku pierwotnym. Z dwudziestu sześciu spółek, które zadebiutowały na warszawskim parkiecie, tylko siedem miało cenę zamknięcia niższą od ceny emisyjnej w dniu debiutu. Pozostałe spółki odnotowały wzrost i dały zarobić inwestorom.

Podczas zapisu na akcje w pierwszej ofercie publicznej należy zwrócić uwagę na liczbę oferowanych akcji. Jeżeli będzie ich zbyt dużo w rękach inwestorów indywidualnych, pojawia się ryzyko, że nastąpi duża podaż w dniu debiutu. Będzie to wynikało z chęci realizacji zysku przez inwestorów, co może się przełożyć na niższą cenę i mniejszy zarobek, a nawet stratę. Warto zatem śledzić zainteresowanie pozostałych inwestorów takimi akcjami. Dodatkowo powinniśmy zapoznać się z prospektem emisyjnym spółki, w którym będziemy mogli się dowiedzieć się o finansach, a także o planach spółki.

Na wykresie poniżej przedstawione zostały debiuty spółek na GPW, począwszy od 2005 roku. Najwięcej spółek, bo aż osiemdziesiąt, trafiło na parkiet w 2007 roku, z czego ceny akcji pięćdziesięciu czterech z nich wzrosły w pierwszym dniu ich notowań. Następne lata przyniosły znacznie mniejszą liczbę debiutujących spółek, co zapewne było uzależnione od nastrojów na światowych rynkach kapitałowych. Okres kryzysu okazał się wystarczająco silnym bodźcem do tego, by odstraszać spółki od debiutu na GPW.

Zestawienie debiutów z lat 2005–2010

Porównując powyższy wykres z koniunkturą na GPW, można zauważyć, że kulminacja debiutów spółek miała miejsce pod koniec ostatniej hossy. Świadczyć to może o tym, że spółki doskonale potrafią wykorzystać dobre nastroje na światowych parkietach do wejścia na giełdę i pozyskania dodatkowego kapitału od inwestorów i akcjonariuszy.

Jak kupić akcje na rynku pierwotnym

Aby mieć możliwość kupna akcji na rynku pierwotnym, spółka musi wyrazić zgodę na emisję nowych akcji. Jeżeli emitent, w tym przypadku spółka, zadecyduje o emisji publicznej i skieruje ją do inwestorów indywidualnych takich jak my, to będziemy mogli w niej uczestniczyć. Wszystkie informacje na temat emisji, planów, ceny emisyjnej, harmonogramu zapisów, ryzyka związanego z zakupem akcji i wyników finansowych znajdziemy w prospekcie emisyjnym, który stanowi źródło informacji na temat spółki. Prospekt taki powinien zostać zatwierdzony przez Komisję Nadzoru Finansowego i podany do publicznej wiadomości.

W dobie komputerów i wszechobecnego internetu coraz częściej możemy składać zapisy na akcje przez internet, w odpowiednim domu maklerskim. Jedyny warunek to konieczność posiadania rachunku maklerskiego. Kolejny krok to zgromadzenie odpowiedniej gotówki na zakup akcji. Warto zwrócić uwagę na popularność oferty i zainteresowanie wśród inwestorów. Im będzie ono większe, tym większa możliwość redukcji zapisu.

Redukcja to ograniczenie przydziału na zapisane akcje. Jeżeli kupujących będzie więcej od planowanej emisji, to następuje wspomniana redukcja, czyli dostaniemy mniej akcji, niż byśmy chcieli. Przy złożeniu zapisów na sto akcji i przy redukcji na poziomie 50%, otrzymamy tylko połowę tego, na co się zapisaliśmy. Aby otrzymać sto akcji, musielibyśmy złożyć zapis na dwieście akcji.

Co do planowanych ofert na rynku pierwotnym, to możemy je znaleźć w internecie na stronach serwisów poruszających tematykę rynku giełdowego, a w tym rynku pierwotnego. Takimi serwisami są chociażby: Bankier.pl, Investorsi.pl, Money.pl, IPO.pl czy też Interia.pl. W odpowiednim dziale znajdziemy spółki, które mają w planie zadebiutować na rynku pierwotnym, a także te, które już to zrobiły.

Czy następne lata na rynku pierwotnym będą równie udane jak te poprzednie? Z pewnością liczba debiutów będzie zależeć od koniunktury i od nastrojów, jakie będą panować na giełdach. Natomiast co do zyskowności, to opierając się na statystykach z przeszłości, można wnioskować, że będzie można na nich zarobić.

Giełda, pasja, pieniądze! Giełda, pasja, pieniądze!»

Jak zmienić oszczędności w trafione inwestycje na GPW?

Publikacja Skierowana jest ona do wszystkich osób zainteresowanych inwestowaniem swoich pieniędzy na szeroko rozumianym rynku kapitałowym. Przekazana wiedza wybiega poza suchą teorię i pomaga zrozumieć funkcjonowanie rynków w praktyce, dzięki wieloletniemu doświadczeniu autora, Daniela Sokołowskiego. Publikacja pokazuje, na czym można zarabiać i co robić, aby nie stracić swoich pieniędzy. Odpowiada na pytanie:

Jak inwestują najlepsi i jak powielić ich sukcesy?

PublikacjaGiełda, pasja, pieniądze!” wychodzi naprzeciw oczekiwaniom  i najczęstszym zapytaniom inwestorów oraz ludzi chcących inwestować swoje pieniądze,  a także tych już inwestujących na rynkach kapitałowych. Dzięki analizie i obserwacji opracowane zostały zagadnienia, które są najczęściej poszukiwane i pożądane. Z doświadczenia wiem, że tematy poruszane w książce są niezbędne dla każdego inwestora. Początkującym inwestorom pomagają stawiać pierwsze kroki, a już inwestującym przypominają  o ważnych zasadach i kwestiach, o których często zapominamy.

Poruszone zostały także kwestie, których ja sam nie mogłem nigdzie znaleźć, gdy zaczynałem swoją przygodę z GPW. Jako autor serwisu finansowego wiem, czego czytelnik szuka i jakiej wiedzy potrzebuje, a ta książka jest wyjściem naprzeciw tym potrzebom. Starałem się w niej przekazać „kuchnię” inwestora, czyli pokazać to, jak wygląda i jakie emocje towarzyszą każdemu, kto zaczyna inwestowanie i już inwestuje na giełdzie. Zawarta tam wiedza pozwoli każdemu na skuteczne inwestowanie i poruszanie się po rynku.

Daniel Sokołowski, autor publikacji

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s