Czym jest dobry dług, czyli jak z dłużnika stać się inwestorem?


Czym jest dobry dług, czyli jak z dłużnika stać się inwestorem?

Dzisiejsza porada pochodzi pochodzi z książki Sławomira Śniegockiego Inwestuj we własny dług.

Książka jest o tyle świetną pozycją, że trafia w potrzeby, prawdopodobnie większości Polaków, czyli mówi o tym, jak szybciej spłacić kredyt, jak z osoby, która ma długi, przejść do świadomości bycia inwestorem.

Najważniejsze elementy wydobyte z tej książki, to po pierwsze fakt odróżnienia dobrego długu od złego długu, czy w ogóle takie pojęcie istnieje. Oczywiście tak.

Dobry dług

Dobry dług, to jest ten, który pozwala nam wyjść z długów i wejść na drogę inwestowania. Zły dług to jest taki, który zapożyczamy się i w sumie te pieniądze wydajemy na pasywa, czyli np. jeżeli zadłużamy się, że by wyjechać na wycieczkę do tropikalnych krajów, to oczywiście pobawimy się 2 tygodnie, ale później ten kredyt, trzeba będzie spłacać. To, że przebywaliśmy na wakacjach, nie doprowadzi do tego, że będziemy zarabiać więcej i te pieniądze, na które się zadłużyliśmy spłacą powiedzmy ten dług.

Ten dobry dług, to jest taki, który jeżeli się zapożyczamy np. kupujemy nieruchomość i wiemy, że wynajmując tą nieruchomość, część kredytu lub też całość się po prostu spłaci, to wtedy jest to ten dobry dług.

I druga taka podpowiedź wydobyta z tej książki, którą można tak jakby już teraz wprowadzać w swoje życie, to jest to, że jeżeli płacimy zbyt duże raty i uważamy, że jesteśmy w takiej sytuacji bez wyjścia, że coraz więcej płacimy kredytów, suma tych należności przekracza 50 % naszego budżetu domowego, to jest wyjście z tej sytuacji i to wyjście to jest kredyt konsolidacyjny.

Nie po to,żeby brać kolejne kredyty, ale po to, żeby zmniejszyć  sobie ratę i powoli zacząć wychodzić z długu, bo fundamentem tej książki, jest to, żeby nie brać kolejne kredyty, czy po prostu, żeby reklamować kredyt jako sposób na życie, ale wręcz coś odwrotnego.

Ideą książki Inwestuj we własny dług, to jest to, żeby po prostu przestać się zadłużać, a żeby to zrobić trzeba czasami po prostu wziąć ten kredyt konsolidacyjny, żeby mieć więcej pieniędzy do rozdysponowania i wtedy sukcesywnie, krok po kroku wychodzić z różnych długów.

Ale tutaj zasada jest jedna, którą powtarza autor w tej książce, bardzo często, że musimy postanowić, że przestajemy brać kolejne kredyty, że przestajemy się zadłużać.

I to są takie dwie konkretne podpowiedzi, oczywiście w tej książce znajdziemy setki innych, bardzo praktycznych (jak widać po tych dwóch przedstawionych, są  niezwykle praktyczne i można je stosować teraz, zaraz po przeczytaniu tego tekstu, można zacząć po prostu działać).

Oczywiście polecam przeczytanie całej książki Inwestuj we własny dług i też ważne jest, żeby potraktować tą książkę, jako przewodnik, czyli to czego się tam nauczymy po prostu wprowadzać w życie.

Nie obiecuje, że ta książka będzie powodem zmiany sytuacji finansowej w ciągu miesiąca, po prostu trzeba dać sobie czas, trzeba być konsekwentnym i po prostu robić to – co robi autor.

W opisie tej książki można przeczytać, że warto ufać autorowi, jeżeli chodzi o jego wiedzę i praktykę, przeczytamy o tym w jakich tarapatach finansowych on był i można zobaczyć, że nawet z tak beznadziejnych sytuacji można spokojnie wyjść i przejeść z dłużnika na drogę inwestora.

Miłego dnia 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s