Jak negocjować z bankiem ?

Problemy ze spłatą kredytu

Jeżeli masz problemy finansowe i brakuje Ci pieniędzy na spłatę rat kredytu, to nie zatajaj ich przed bankiem. Można przecież skorzystać z różnych możliwości wyjścia z tych problemów.

Jeżeli straciłeś pracę, mniej obecnie zarabiasz i boisz się, że nie będziesz miał pieniędzy na zapłacenie raty kredytu, to powinieneś jak najszybciej poinformować o tym bank, a na pewno wspólnie znajdziecie wyjście z tej trudnej sytuacji.

Na co można liczyć ?

Przerwa w spłacie kredytu (wakacje kredytowe)

Jeżeli zapłata miesięcznej raty kredytu staje się dla Twojego budżetu domowego zbyt dużym obciążeniem, to bank może zaproponować Ci jej zawieszenie na jakiś okres. Zwykle jest to kilka miesięcy. Może to być (wszystko zależy od banku) całkowite odroczenie spłaty kredytu na ustalony czas (nie będziesz w taki przypadku płacił nic)  lub też pomniejszenie raty o spłatę kapitału (tutaj spłacasz tylko odsetki, a wiec rata staje się niższa i mniej uciążliwa).

Pamiętaj ! Trzeba jednak liczyć się z tym, że gdy zdecydujesz się na taką przerwę, to wydłuży ona okres spłaty Twojego kredytu lub urosną Ci kolejne raty.

Obniżenie miesięcznego zobowiązania

Bank może także Ci zaproponować zmniejszenie raty oraz wydłużenie okresu kredytowania. Np. teraz płacisz ratę w wysokości 200 zł, a chcesz płacić np. 150 zł, to poproś bank o zmianę umowy kredytu.

Pamiętaj ! Taka zmiana będzie się niestety wiązała ze wzrostem oprocentowania kredytu.

Przystąpienie do kredytu kolejnej osoby

Bank może także wskazać Ci przystąpienie do Twojego kredytu dodatkowej osoby. Uzupełni ona swoim wkładem brakującą cześć raty.

Pamiętaj ! Dodatkowa osoba musi mieć jednak odpowiednio wysokie zarobki. Można także zastąpić obecnego kredytobiorcę nowym, który nie ma kłopotów finansowych.

Połączenie kilku rat w jedną mniejszą

Jeżeli spłacasz kilka kredytów, to może się tak zdarzyć, że jedynym rozwiązaniem będzie zaciagnięcie kredytu konsolidacyjnego (łączy on zadłużenie) i spłacanie jednej raty zamiast kilku, która będzie niższa od zsumowanych wszystkich rat, które wcześniej płaciłeś.

Jest to możliwe, bo oprocentowanie kredytu konsolidacyjnego jest zwykle niższe od tradycyjnych kredytów gotówkowych. Ponadto istnieje możliwość ustalenia dłuższego okresu kredytowania, a zetem jeszcze obniżyć swoje zobowiązanie.

Pamiętaj ! Niższe raty oraz wydłużenie okresu kredytowania spłaty będą powodem, że będziesz musiał oddać więcej pieniędzy do banku.

Tego nie rób !

Nie udawaj, że nic się nie dzieje. Jeżeli zataisz swoje problemy , to pociągnie to za sobą jeszcze większe problemy finansowe.

Pamiętaj ! Gdy przestaniesz z miesiąca na miesiąc spłacać raty kredytu, to bank zacznie naliczać Ci bardzo wysokie karne odsetki.

Nie wolno Ci ignorować wezwań do zapłaty. Na nic zda się także ukrywanie przed bankiem i nieodbieranie telefonów.

Pamiętaj ! W takiej sytuacji, bank oddaje sprawę na drogę sądową i żąda egzekucji komorniczej. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest jak najwcześniejsze poinformowanie banku o swoich problemach finansowych.

Wyjście z długów

Jak wyjść z długów ?

Zobacz pierwszą część opowieści»

Gdy z jakichkolwiek przyczyn utraciłeś płynność finansową (zdolność do bieżącej obsługi swoich zobowiązań finansowych), to powinieneś, jak najszybciej skontaktować się z kredytodawcą. W Twoim interesie, jako dłużnika, jest wypracowanie wspólnego z wierzycielem porozumienia, co uchroni Cię przed działaniami windykacyjnymi oraz egzekucją komorniczą.

Świadomy kredytobiorca – wyjście z zadłużenia

Zadłużenie kredytowe – jak spłacić ?

Jak spłacić zadłużenie ?

Zaciągając kredyt – większość z nas zakłada, że spłaci go w określonym terminie, bez szczególnych problemów.

I rzeczywiście, jeżeli mądrze gospodarujemy domowym budżetem, to tak się zwykle dzieje.

Pomoc w spłacie kredytu

Jak spłacić kredyt ?

Kilkadziesiąt tysięcy złotych oszczędności  z zamiany kredytu, a to wszystko po 23 sierpnia 2010 r.  O co chodzi i jak sobie pomóc w spłacie kredytu wyjaśnia  Katarzyna Siwek, specjalistka z Home Broker, w rozmowie z redaktor Bankier.TV, Anną Drozd.

Zarządzenie finansami osobistymi może być proste. O tym jak uniknąć pętli zadłużenia i kontrolować swoje finanse osobiste i nie tylko…


Czy to w ogóle możliwe, żeby kredyt mieszkaniowy na 500 tysięcy złotych spłacił się sam?

Brak pieniędzy na spłatę kredytu

Problemy ze spłatą kredytu

Utrata pacy, choroba, śmierć małżonka, te przykre zdarzenia życiowe są najczęstszą przyczyną problemów ze spłatą rat kredytu.

Ale zdarza się tak, że wiele osób zadłuża się ponad miarę, zaciągając nowe kredyty, a potem okazuje się, że nie starcza na raty i spłata kredytu schodzi na dalszy plan, no i zaczynają się poważne kłopoty…

Jak nie wpaść w pętle kredytową ?

Negocjacja warunków spłaty kredytu  z bankiem ..

Gdy okaże się, ze nie starczy nam pieniędzy na spłatę rat, to trzeba o tym powiadomić bank. Warto to zrobić, zanim narosną zbyt duże zaległości. Wtedy może już być za późno na negocjacje.

Kompletujemy wszystkie dokumenty, które będą dowodem na to, nie jesteśmy winni naszych problemów finansowych (np. wypowiedzenie umowy o pracę, zwolnienie lekarskie itp.). Przyda się to na pewno w rozmowach z bankiem i może naprawdę pomóc.

Następnie trzeba będzie się poważnie zastanowić nad miesięczną ratą, jaką będzie w stanie płacić. Będzie to podstawą dla banku do zaproponowania dogodnego rozwiązania.

Co może nam zaproponować bank?

Może to być:

  • wydłużony okres spłaty kredytu nawet o kilka lat (obniży to automatycznie ratę kredytu),
  • propozycja zamiany na kredyt o niższym oprocentowaniu (np. pożyczka hipoteczna pod zastaw domu, mieszkania lub działki).

Wakacje kredytowe

W przypadku przejściowych problemów finansowych (wiemy, że nasza sytuacja się wkrótce poprawi i dochody wzrosną), można zwrócić się do banku z wnioskiem o zawieszenie rat

Co to oznacza?

  • przez kilka miesięcy nie trzeba będzie płacić rat kredytu lub będziemy spłacać same odsetki (rata wtedy będzie niższa),
  • trzeba jednak pamiętać, że wakacje kredytowe, to odsunięcie w czasie obowiązku spłaty rat i potem następuje wydłużenie okresu kredytowania o czas trwania przerwy w spłacie.

Kredyt konsolidacyjny

Gdy wszystko wskazuje na długoterminowe kłopoty, to warto zastanowić się na kredytem konsolidacyjnym, a wiec połączyć kilka kredytów w jeden.

Połączyć można kredyty z różnych banków, przeznaczone na różne cele.

Jak to wygląda w praktyce ?

  • rata takiego kredytu może być dużo mniejsza od sumy dotychczasowych rat, dzieje się tak dlatego, ze oprocentowanie jest zwykle korzystniejsze i wydłuża się okres kredytowania.,
  • trzeba jednak pamiętać, że wybieramy kredyt konsolidacyjny w ostateczności, bo przy mniejszej racie, rośnie zdolność kredytowa, a to pociągnie za sobą pokusę zaciągnięcia kolejnego kredytu.

To Ci może pomóc

czwarta drogaCZWARTA DROGA. Przełom w budżecie domowym»

39% więcej pieniędzy – odzyskanych ze stałych domowych wydatków!

Gdy na początku sierpnia 2009 roku Piotr musiał zrezygnować z pracy, jeszcze nie zdawał sobie sprawy z problemów, jakie go czekają. Początkowo nie bał się bezrobocia, bo otrzymał sporą odprawę. Jednak już cztery miesiące później znalazł się w ciężkiej sytuacji, gdy jedynym wyjściem było zaciągnięcie pożyczki.

To była PĘTLA na szyję: miał kilka kredytów (w tym jeden na dom), długi u rodziny, brakowało mu pieniędzy na opłaty i życie, zalegał ze spłatami i kolejna pożyczka jeszcze bardziej by go pogrążyła….[...]

 

Pętla kredytowa – jak z niej wyjść ?

Sławomir Śniegocki w swojej książce Inwestuj we własny dług, opisuje,że proces wychodzenia z zadłużenia opiera się na tym, że w pewnym momencie jesteśmy na takim jego poziomie i żeby dalej egzystować musimy zadłużać się jeszcze bardziej.

Materiał z jego ksiażki prowadzi do tego, żeby przejść od poziomu głębokiego minusa (głębokiego zadłużenia) do poziomu zero, kiedy nasze wydatki i zarobki zaczną się bilansować po to, żeby przejść dalej i zacząć budować swoją niezależność finansową, czyli taki stan, kiedy nasz dochód (pasywny), który pochodzi z innych źródeł niż nasze zarobki z etatu, zaczyna być większy, niż nasze wydatki. Wtedy jesteśmy już praktycznie niezależni od tego, czy pracujemy, czy nie pracujemy.

Autor ksiażki Inwestuj we własny dług, wymyślił sobie taką koncepcje, którą forsuje w książce, że inwestowanie we własny dług, nie sprowadza się tylko do tego, żeby z tego długu wyjść, jest to tak, jak mniej więcej ze wszystkiego typu dietami – następuje taka faza, że się tylko je i je, potem trzeba przejść na dietę i zbijamy wagę, później następuje efekt jo-jo i znowu zaczynamy tyć i tak właśnie wygląda sytuacja finansowa większości Polaków – od zadłużenia do wychodzenia z długów, od zadłużenia do wychodzenia z długów.

Dlatego metodą nie jest wyjście z długów samo w sobie, ale metodą jest zbudowanie takiego planu finansowego, który pozwoli nam nie tylko wyjść z długu, ale budować własną niezależność finansową, zacząć budować tak naprawdę własny majątek.

Autor postarał się o to, żeby książka Inwestuj we własny dług, zawierała maksymalnie dużo narzędzi, żeby zawierała maksymalnie dużo praktycznych technik, które wykorzystywał sam jako osoba prywatna i jako doradca finansowy.

Zawarł to w postaci programu, programu 7 kroków, dlatego, że wychodzenie z długów to jest proces.  Z długów nie wychodzi się za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, która spowoduje, że tych długów od razu nie mamy, to jest proces, który się zaczyna tak naprawdę od zmiany najbardziej podstawowej rzeczy, czyli własnych przekonań.

To czy ludzie są bogaci, czy biedni najbardziej zależy od tego co mają w swojej głowie. Dlatego, że jak widać ludzie, którzy wygrywają np. w totolotka dostają pieniądze, które tak naprawdę nie wynikają  w żaden sposób z ich umiejętności finansowych, z tego w jaki sposób potrafią tymi finansami zarządzać, no i przeważnie nie potrafią tymi pieniędzmi zarządzać, więc po roku, dwóch ta cała zabawa się kończy w jeszcze większych długach niż ten milion, który wygrano w totolotka.

Jeżeli chodzi o stronę techniczną , to autor odwołuje się do dwóch postaci, które tak naprawdę w rzeczywistości istnieją , ale z wiadomych względów w książce są nazwane jak rozrzutny Robert i konsekwentna Kinga.

Rozrzutny Robert jest osobą, która świetnie zarabia i nie ma żadnego pojęcia w jaki sposób zarządzać własnymi finansami, no i w związku z tym, mniej więcej koło dwudziestego ze zdumieniem stwierdza, że na koncie nie ma już żadnych pieniędzy.

Natomiast zarobki konsekwentnej Kingi są o wiele mniejsze, ale poszła ona drogą, gdzie zaczęła kontrolować wydatki, zaczęła zbierać paragony, zaczęła zbierać oszczędności, zaczęła sama inwestować od takiego najbardziej podstawowego poziomu i autor pokazuje krok po kroku w jaki sposób konsekwentna Kinga znacznie lepiej daje sobie radę finansowo, mimo tego, że znacznie mniej zarabia (kilka razy mniej) niż rozrzutny Robert, który nie przywiązuje wagi do swoich wydatków (wydaje mu się, że tak dużo zarabia, że nie musi tego robić) i niestety w książce można przeczytać do czego to doprowadzi (potężnej porcji długów).

A tak naprawdę, żeby zacząć inwestować, to nie trzeba dużo zarabiać. Może to dziwnie brzmi, ale inwestowanie, wcale nie sprowadza się do pieniędzy. Większość osób myśli, że inwestować można tylko pieniądze, tym czasem inwestować można mnóstwo różnych rzeczy, które dają jeszcze większą stopę zwrotu i które tak naprawdę jeszcze szybciej potrafią zwiększyć i przyspieszyć nasz majątek.

O tym właśnie jest książka Inwestuj we własny dług.

Czym jest dobry dług, czyli jak z dłużnika stać się inwestorem?

Dzisiejsza porada pochodzi pochodzi z książki Sławomira Śniegockiego Inwestuj we własny dług.

Książka jest o tyle świetną pozycją, że trafia w potrzeby, prawdopodobnie większości Polaków, czyli mówi o tym, jak szybciej spłacić kredyt, jak z osoby, która ma długi, przejść do świadomości bycia inwestorem.

Najważniejsze elementy wydobyte z tej książki, to po pierwsze fakt odróżnienia dobrego długu od złego długu, czy w ogóle takie pojęcie istnieje. Oczywiście tak.

Dobry dług, to jest ten, który pozwala nam wyjść z długów i wejść na drogę inwestowania. Zły dług to jest taki, który zapożyczamy się i w sumie te pieniądze wydajemy na pasywa, czyli np. jeżeli zadłużamy się, że by wyjechać na wycieczkę do tropikalnych krajów, to oczywiście pobawimy się 2 tygodnie, ale później ten kredyt, trzeba będzie spłacać. To, że przebywaliśmy na wakacjach, nie doprowadzi do tego, że będziemy zarabiać więcej i te pieniądze, na które się zadłużyliśmy spłacą powiedzmy ten dług.

Ten dobry dług, to jest taki, który jeżeli się zapożyczamy np. kupujemy nieruchomość i wiemy, że wynajmując tą nieruchomość, część kredytu lub też całość się po prostu spłaci, to wtedy jest to ten dobry dług.

I druga taka podpowiedź wydobyta z tej książki, którą można tak jakby już teraz wprowadzać w swoje życie, to jest to, że jeżeli płacimy zbyt duże raty i uważamy, że jesteśmy w takiej sytuacji bez wyjścia, że coraz więcej płacimy kredytów, suma tych należności przekracza 50 % naszego budżetu domowego, to jest wyjście z tej sytuacji i to wyjście to jest kredyt konsolidacyjny.

Nie po to,żeby brać kolejne kredyty, ale po to, żeby zmniejszyć  sobie ratę i powoli zacząć wychodzić z długu, bo fundamentem tej książki, jest to, żeby nie brać kolejne kredyty, czy po prostu, żeby reklamować kredyt jako sposób na życie, ale wręcz coś odwrotnego.

Ideą ksiażki Inwestuj we własny dług, to jest to, żeby po prostu przestać się zadłużać, a żeby to zrobić trzeba czasami po prostu wziąć ten kredyt konsolidacyjny, żeby mieć więcej pieniędzy do rozdysponowania i wtedy sukcesywnie, krok po kroku wychodzić z różnych długów.

Ale tutaj zasada jest jedna, którą powtarza autor w tej książce, bardzo często, że musimy postanowić, że przestajemy brać kolejne kredyty, że przestajemy się zadłużać.

I to są takie dwie konkretne podpowiedzi, oczywiście w tej książce znajdziemy setki innych, bardzo praktycznych (jak widać po tych dwóch przedstawionych, są  niezwykle praktyczne i można je stosować teraz, zaraz po przeczytaniu tego tekstu, można zacząć po prostu działać).

Oczywiście polecam przeczytanie całej książki Inwestuj we własny dług i też ważne jest, żeby potraktować tą książkę, jako przewodnik, czyli to czego się tam nauczymy po prostu wprowadzać w życie.

Nie obiecuje, że ta książka będzie powodem zmiany sytuacji finansowej w ciągu miesiąca, po prostu trzeba dać sobie czas, trzeba być konsekwentnym i po prostu robić to – co robi autor.

W opisie tej ksiażki można przeczytać, że warto ufać autorowi, jeżeli chodzi o jego wiedzę i praktykę, przeczytamy o tym w jakich tarapatach finansowych on był i można zobaczyć, że nawet z tak beznadziejnych sytuacji można spokojnie wyjść i przejeść z dłużnika na drogę inwestora.

Co grozi za niespłacanie kredytu ?

Niespłacony kredyt

Co może zrobić nam bank, gdy nie spłacamy kredytu hipotecznego, gdy raty, które chcemy spłacać przewyższają nasze dochody, kiedy spóźniamy się z płaceniem rat lub w ogóle ich nie płacimy.

Przede wszystkim należy mieć w świadomości, że bank od razu nie podejmie drastycznych kroków, bank zgodnie z umową kredytową, może dochodzić swoich należności -  z całego naszego majątku, wszcząć procedurę windykacyjną i bardzo szybko może uzyskać tytuł wykonawczy do dochodzenia swoich należności i oddać sprawę w ręce komornika.

Ale trzeba pamiętać, że żaden bank na początku tak nie postępuje. Na początku banki próbują załatwić sprawę po dobroci, próbują się ułożyć z niepłacącym klientem, poznać przyczynę niespłacania kredytu, ponagla, przypomina o ratach.

Osoba, która ma problemy ze spłacaniem kredytu, także powinna wyjść do banku z propozycją np. zmiany harmonogramu spłaty, zawieszeniem na kilka miesięcy. Oczywiście to są bardzo trudne negocjacje, ale na pewno jest to lepsza sytuacja, niż gdy po prostu nie będziemy spłacać kredytu, a bank, będzie próbował się dowiedzieć  dlaczego, a my nie odpowiadamy na jego wezwania.

No, a teraz czas na drastyczne metody banków (jeżeli nic już nie pomaga).

W takim przypadku bank rozpocznie procedurę windykacyjną i należy mieć świadomość, ze bank zacznie dochodzić swoich należności z całego naszego majątku, czyli dobierze się do naszego wynagrodzenia, innych wartości np. samochodów, ale też przede wszystkim nieruchomości, która stanowi zabezpieczenie kredytu.

Inwestuj we własny dług – Czy to w ogóle możliwe, żeby kredyt mieszkaniowy na 500 tysięcy złotych spłacił się sam?

 

Przerwa w spłacie kredytu


Jeśli masz problemy ze spłatą kredytu, bo np. nagle straciłeś pracę, Twój budżet domowy nie wytrzymuje takiego obciążenia, to zwróć się o pomoc do swojego banku i poproś o czasowe zawieszenie spłaty rat ( nazywa się to wakacje kredytowe).

Wakacje kredytowe (w zależności od banku) mogą trwać od miesiąca nawet do pół roku.

Jeżeli będziesz chciał skorzystać z możliwości zawieszenia spłaty rat, to musisz pamiętać o tym, że wiąże się to  albo z wydłużeniem okresu kredytowania lub przy jego niezmienności nieznacznie zwiększy się wysokość kolejnych rat.

Bardzo często trzeba też podpisać aneks do umowy, a to wiąże się z opłatami ! (pobierana opłata jest zgodna z cennikiem banku).

Jeżeli jednak zdecydujesz się na wakacje kredytowe, to przed złożeniem wniosku przeczytaj dokładnie umowę. Niektóre banki odraczają spłatę rat tylko od kapitału, a odsetki trzeba nadal spłacać samemu. Może to być nieopłacalne, szczególnie na na początku spłaty kredytu, ponieważ większość raty stanowią wtedy odsetki (80-90 %), kapitał jest tylko jego niewielką częścią. Proporcja ulega zmianie w kolejnych latach.

Jak uszczelnić domowy budżet, zwalczyć narastające kredyty i rozpocząć drogę do wolności finansowej…

Pomoc państwa w spłacie kredytu


5 sierpnia br. weszły w życie przepisy (Dz.U. nr 115 poz. 964), dzięki którym osoby, które straciły pracę mogą liczyć na pomoc państwa w spłacie kredytu.

Aby otrzymać taką pomoc, należy się udać do urzędu pracy, w który jesteśmy zarejestrowani po 1 lipca 2008r. jako osoba bezrobotna z prawem do zasiłku po utracie :

  • pracy etatowej

Na pomoc nie mogą liczyć osoby, które zostały zwolnione z pracy dyscyplinarnie lub same wypowiedziały umowę o pracę.

Na pomoc mogą liczyć także małżonkowie (wspólnota majątkowa), jeśli jedno z nich (kredytobiorca) – pracuje, a drugie (nie jest kredytobiorcą) straciło pracę.  Składając wniosek (formularz dostępny w urzędzie pracy) trzeba być osobą bezrobotną. Wnioski przyjmowane są do końca 2010 r.

Pomoc w spłacie kredytu mogą otrzymać osoby, które spłacają kredyt hipoteczny na :

  • zakup spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania
  • nabycie własności lub budowę domu jednorodzinnego
  • odrębną własność lokalu w domu wielorodzinnym, także spółdzielczym
  • inny kredyt, służący spłacie kredytu mieszkaniowego

Pomoc państwa w spłacie kredytu nie przysługuje osobie, która jest właścicielem jakiegoś domu lub mieszkania.

Starosta po zgodzie na udzielenie pomocy, określi jej wymiar. Wtedy Bank Gospodarstwa Krajowego będzie spłacał wskazaną w decyzji kwotę rat (także odsetki) przez maksymalnie 12 miesięcy. Wartość spłaty miesięcznie nie może być wyższa niż 1200 zł, tak więc w sumie można liczyć na pomoc w wysokości 14 400 zł.

Pomoc ta nie jest bezzwrotna. Pieniądze będzie trzeba zwrócić, a spłata rat zacznie się w miesiąc po upłynięciu 2 lat od końca pomocy i będzie trwać 8 lat. Będzie się to odbywać w równych, nieoprocentowanych miesięcznych ratach.

Zarządzenie finansami osobistymi może być proste. O tym jak uniknąć pętli zadłużenia i kontrolować swoje finanse osobiste i nie tylko…