Jak oszczędzać paliwo?


Jak jeździć oszczędnie samochodem?

Artykuł jest fragmentem publikacji Aleksandra Sowy Jak jeździć oszczędnie»

Paliwo i materiały eksploatacyjne

Przy wyborze stacji benzynowej zalecałbym korzystanie z renomowanych firm, które — przynajmniej teoretycznie — zapewniają paliwo najwyższej jakości. Doskonałą alternatywą będzie też mała i nierenomowana stacja paliw, pod warunkiem że jesteś pewny jakości sprzedawanego tam paliwa. Wiem, nie jest to sprawa łatwa, z pewnością zauważyłeś nie raz, że po zatankowaniu paliwa na jednej stacji samochód pracuje bez zarzutu, a na innej jest troszeczkę gorzej. Być może to niesprawiedliwe, ale ja już nie wracam tam, gdzie po zatankowaniu paliwa silnik się dławił i pracował jakby chciał, a nie mógł.

Jeśli poruszasz się samochodem po ograniczonym terenie (np. po mieście), dobrze jest napełniać zbiornik zawsze na jednej, sprawdzonej stacji, gdzie jakość paliwa przetestowałeś już na podstawie przejechania kilku tysięcy kilometrów.

Jakość paliwa ma niebagatelny wpływ na pracę silnika. To oczywiste, bo przecież właśnie dzięki energii zawartej w paliwie i uwalnianej podczas jego spalania silnik może pracować, a samochód jeździć. Największe znaczenie ma liczba oktanowa (dla benzyn) informująca o odporności na niszczące silnik spalanie stukowe oraz liczba cetanowa (dla oleju napędowego), informująca o możliwości samozapłonu.

Niestety, jakość paliwa jest odmienna na różnych stacjach, pomimo obowiązujących w tym zakresie odpowiednich norm i zaostrzeń. W przypadku LPG jest jeszcze gorzej, choć właściwsze wydaje się sformułowanie, że sytuacja jest tragiczna. Paliwo gazowe LPG jest mieszaniną kilku węglowodorów takich jak propan (ok. 45–65%), propen (0,5–2%), izobutan [n-butan] (30–50%), buteny (1–20%) w zależności m.in. od pory roku.

Powyższe zestawienie to dane faktyczne, zebrane podczas badań w drugiej połowie 2005 roku na stacjach tankowania gazu w całej Polsce i uważny czytelnik od razu zauważy duże rozbieżności w procentowym składzie poszczególnych składników. Tak też jest między innymi dlatego, że obecnie nie istnieją w Polsce normy mówiące o tym, jaka zawartość tych składników w sprzedawanym gazie powinna być, a istniejących wytycznych w myśl ustawy nie trzeba przestrzegać, zatem nikt tego nie robi.

Jakość paliwa warunkuje prawidłową i ekonomiczną pracę silnika i układu paliwowego, bez zatykania filtrów i precyzyjnych części układu zasilania (gaźnika, wtryskiwaczy), dlatego też korzystanie z paliwa najwyższej jakości jest warunkiem koniecznym prawidłowej i ekonomicznej eksploatacji.

Ważna jest również jakość pozostałych materiałów eksploatacyjnych. Ekonomiczna eksploatacja narzuca stosowanie olejów wysokiej jakości, o odpowiednich właściwościach.Dla olejów silnikowych jest to klasa lepkości SAE.

Oznaczenie „W” wskazuje na płynność w niskiej temperaturze. Im niższa liczba, tym niższa temperatura otoczenia, w jakiej ten olej może być stosowany.

Cyfra po oznaczeniu „W” wskazuje na analogiczną zależność w stosunku do temperatur wysokich np. 5W-40, 10W-40, 15W-40. Stosowanie właściwego oleju silnikowego, jego systematyczne wymienianie (w samochodach wyprodukowanych po 1994 r. łącznie z filtrem oleju), zgodnie z zaleceniami producenta, jest gwarancją właściwego smarowanie silnika zapewniającą odpowiednią konserwację, przedłużającą trwałość, poprawę jego osiągów i zmniejszenia zużycia paliwa.

Stosowania odpowiedniego smarowania — nie tylko silnika, ale również skrzyni biegów, mechanizmu różnicowego i pozostałych części, zmniejsza opory tarcia, pozwalając efektywniej wykorzystywać pracę silnika, zmniejszając w konsekwencji zapotrzebowanie na paliwo.

Nawet jeśli od razu w bezpośredni sposób tego nie zauważymy to stosowanie wysokiej jakości płynów eksploatacyjnychi olejów zapewni długofalowe oszczędności. Olej w układzie smarowania przedłuża żywotność silnika i skrzyni biegów. Płyn w chłodnicy chroni przed przegrzaniem. Prozaiczny wydawałoby się płyn do spryskiwacza zapewnia bezpieczną i przyjemną jazdę i niezmatowione szyby przez wiele lat użytkowania samochodu.

Styl jazdy

Na średnie eksploatacyjne zużycie paliwa w samochodzie wpływa, jak wiesz, szereg czynników, jednak jednym z najważniejszych,
a jednocześnie tym, w obrębie którego tkwią ogromne rezerwy oszczędności, jest styl prowadzenia samochodu czy też technika jazdy.

Ufam, że czytelnicy zrozumieli i wzięli sobie „do serca” informacje z rozdziałów tyczących się samego samochodu, jego stanu technicznego. A teraz możemy spokojnie przejść do kolejnego elementu łańcucha oszczędności — do nas samych — kierowców. W rozdziale tyczącym się stanu technicznego przedstawiłem wartości procentowe poszczególnych niedomagań, które zwiększają zużycie paliwa. Tutaj zawarłem informacje na temat różnic w zużyciu paliwa wynikających z wiedzy i umiejętności kierowcy.

Niestety jest tak (albo właśnie na szczęście), że przy aucie sprawnym technicznie, w takich samych warunkach, kierowca A — przejeżdżając w czasie 1 godziny i 30 minut 100 km — zużyje 7,5 litra paliwa, a kierowca B, jadąc tym samym samochodem, na tej samej trasie, pokonawszy taki sam dystans, w tym samym czasie zużywa 6,2 l paliwa. Powiesz: niemożliwe! A ja odpowiem: jak najbardziej możliwe. Coięcej, różnica może wynieść nie tylko 1,3 litra, ale nawet 2,5 litra, może wynieść nawet i połowę całkowitego zużycia paliwa (z wyłączeniem warunku pokonania 100 km w czasie 1 godziny 30 min).

Do najważniejszych czynników zwiększających zużycie paliwa, wynikających z „winy” kierowcy, należą: nieprawidłowe uruchamianie i ruszanie z miejsca (15–20%), niewłaściwy dobór przełożeń podczas jazdy (20–30%), niewykorzystywanie energii kinetycznej samochodu (20–30%), przeciążenie samochodu (15–25%), jazda po drogach o złych nawierzchniach (15–20%), jazda przy dużym nasileniu ruchu (15–20%), niewłaściwa prędkość jazdy (do 40%).

Jak widzimy, wbrew pozorom mamy ogromne możliwości oszczędzenia paliwa w wyniku wyłącznie własnych działań. Wprawdzie nie jesteśmy w stanie „przeskoczyć” polskiej rzeczywistości, więc nic nie poradzimy na fatalny stan dróg, jednak ewentualne skargi, zażalenia czy protesty należy kierować nie do mnie, ale na adres Ministerstwa Infrastruktury.

Do moich rodziców na wieś mam ok. 100 km drogi (dokładnie 96 km), a że lubię jeździć do domu, właśnie podczas tych podróży zrodziła się idea napisania tej książki. Bywało, że mój fiat spalał 10 l (LPG), a czasem 15 i więcej.

Gdzie tkwił sekret? Wcześniej pisałem o dwóch kierowcach (A i B) pokonujących mniej więcej w tym samym czasie tę samą trasę, tym samym autem, w tych samych warunkach, z których kierowca B zużywał o 20–30% mniej paliwa.

Skoro jeden mógł obniżyć spalanie, to dlaczego nie mógł tego zrobić drugi? Owszem, mógł! Istotna jest właściwa technika jazdy. A na czym ona polega? Otóż pomocny będzie obrotomierz. Jeśli zależy nam na oszczędnej jeździe, obrotomierz powinien stać się naszym przyjacielem, jako podstawowy wskaźnik pracy silnika.

Każdy silnik ma tzw. efektywny zakres obrotów — w konkretnych silnikach musi on być różny, różnice bowiem pomiędzy czterosuwowym silnikiem benzynowym montowanym w samochodach np. Honda Civic (1,4 — 90 KM) a Golfem III z Dieslem 1,6 TD są oczywiste.

Nie mogę udzielić jednoznacznej rady, że od tej do tej wartości na obrotomierzu jest dobrze, a dalej już nie, ale… proponuję poznać swoje auto. Jest wiele publikacji o konkretnych modelach, poczytajmy o swoim samochodzie — będziemy wiedzieć, jaki zakres obrotów jako ekonomiczny zaleca producent. Zwykle w publikacjach tego typu są zamieszczone wykresy charakteryzujące pracę silnika.

Ich analiza pozwoli zorientować się co do najwłaściwszego przedziału obrotów silnika, przy których jego eksploatacja jest najbardziej ekonomiczna. Na przykładowym wykresie widać wyraźnie, że dla tego silnika optymalnym zakresem pracy, z punktu widzenia ekonomii, jest przedział od 1750 do nieco ponad 3500 obr./min. W przedziale tym silnik wykazuje najniższe jednostkowe zużycie paliwa, dysponuje najwyższym momentem obrotowym i generuje 3/4 swojej mocy maksymalnej.

Obrotomierz często ma oznaczony zakres zielony — innymi słowy oznacza to, że jazda w tym zakresie obrotów jest najbardziej ekonomiczna.

Wartości te są różne dla różnych silników, dlatego też zamiast podawać zakres „złotego środka” namawiam do lektury publikacji o swoim samochodzie. Wprawdzie można generalizować, że jeśli obrotomierz ma na swojej osi zaznaczony obszar obrotów kolorem zielonym, to poruszanie się z takimi prędkościami obrotowymi wału korbowego, aby obroty mieściły się w tym zakresie, jest najbardziej oszczędna. Niestety, nie zawsze obrotomierz jest na wyposażeniu samochodów i nie zawsze ma oznaczenie ekonomicznego zakresu obrotów.

Nie daj się zwieść niemądrym radom, że najlepiej jest jeździć zawsze na piątce (domyślnie — na biegu bezpośrednim) z jak najmniejszą prędkością i przełączać bieg na niższy, kiedy auto szarpie. Jazda na zbyt niskich obrotach, na wysokich biegach jest nie tylko nieekonomiczna, ale może być wręcz szkodliwa dla silnika i innych układów samochodu.

Szczególnie w wypadku, kiedy konstrukcja samochodu nie jest najnowocześniejsza. Układ zasilania pobiera paliwo do komór spalania, gdzie mieszanka paliwowo-powietrzna ulega tylko częściowemu spaleniu, a zbyt niskie obroty powodują niekorzystne naprężenia. Nie ma to nic wspólnego z ekonomiczną jazdą…[...]

Zużycie paliwa jest uzależnione od prędkości obrotowej silnika i wraz z jej wzrostem, w pewnym zakresie wzrasta także ilość spalanego paliwa. Aby osiągnąć wymaganą prędkość na danym przełożeniu, silnik samochodu generuje odpowiednią moc. Moc ta jest uzależniona od prędkości obrotowej silnika.

Warunki drogowe to przede wszystkim ruch, na który składają się trzy podstawowe czynności: przyspieszanie, jazda ze stałą prędkością i hamowanie. Niestety, przyspieszanie najbardziej wpływa na eksploatacyjne zużycie paliwa.

Szacuje się, że zużycie podczas rozpędzania na tym samym odcinku drogi zwiększa się o 35–45% w odniesieniu do pokonania tego samego odcinka ze stałą prędkością.

Tymczasem przyspieszanie, czyli rozpędzanie, stanowi nawet 42% ogólnego czasu jazdy w mieście. Rozpędzanie wymaga największych nakładów energii, a w czasie hamowania najwięcej energii z paliwa się marnuje.

Aby samochód zużywał jak najmniej paliwa, należy ograniczyć częstość hamowania i rozpędzania oraz starać się utrzymywać możliwie stałą lub zbliżoną do stałej prędkość jazdy.

Silnik samochodu ma zakres prędkości obrotowych, który można nazwać ekonomicznym (kiedy zużywa najmniejsze ilości paliwa), a także dynamicznym, kiedy generuje najwyższą moc oraz największy moment obrotowy silnika. Zależności pomiędzy tymi wskaźnikami obrazuje wykres.

Widzimy wyraźnie, że ekonomiczny i dynamiczny zakres jest osiągany przy odmiennych prędkościach obrotowych silnika. Aby optymalnie eksploatować samochód, należy dążyć do utrzymywania obrotów silnika w średnim zakresie. To powinno procentować przyjemną i długotrwałą eksploatacją przy najniższych nakładach na paliwo.

Po analizie wykresu łatwo dojdziemy do wniosku, że aby jeździć oszczędnie, nie trzeba jeździć powoli, ale w zakresie obrotów silnika, które pozwalają na najbardziej efektywną i jednocześnie ekonomiczną pracę. W praktyce oznacza to najczęściej zakres obrotów pomiędzy 1500 a 3500 dla silnika benzynowego i do 2500 dla silnika z zapłonem samoczynnym. Takie wartości pozwalają również poruszać się z prędkościami dozwolonymi przez przepisy ruchu drogowego.

Najniższe zużycie paliwa samochód wykazuje w pobliżu zakresu obrotów wału korbowego, zbliżonych do maksymalnego momentu obrotowego.

Na zużycie paliwa przy niższych biegach ma niewielki wpływ opór aerodynamiczny samochodu, natomiast wraz ze wzrostem prędkości wzrasta również znaczenie oporu aerodynamicznego jako czynnika powiększającego zużycie paliwa.

Samochód do pokonania większego oporu musi generować większą moc, a więc zakres prędkości obrotowych z ekonomicznego będzie przesuwał się w stronę dynamicznego, który jest bardziej paliwochłonny.

Podstawowym warunkiem ekonomicznej jazdy jest racjonalne wykorzystywanie możliwości zespołu napędowego samochodu.

Szczególnie pochłaniająca paliwo jazda to poruszanie się w korku z niewielkimi prędkościami oscylującymi na poziomie kilku kilometrów na godzinę, wymagającymi ruszenia, a więc zwykle dodania gazu, a następnie po kilku metrach zatrzymania samochodu. W tym wypadku najbardziej polecaną techniką jazdy jest ruszenie jak najbardziej płynne, z minimalnym wykorzystaniem pedału przyspieszenia i natychmiast po wprowadzaniu samochodu w ruch przełączenie lewarka zmiany biegów w pozycję neutralną i zdjęcie nogi z gazu.

Należy pozwolić, aby samochód powoli toczył się siłą bezwładności do poprzedzającego pojazdu. Hamowanie należy ograniczyć do niezbędnego minimum. Warto też obserwować sytuację przed poprzedzającym pojazdem, tak aby móc przewidywać. Nader często zdąża się, że kierowca rusza natychmiast po tym jak auto stojące wcześniej ruszy i zaraz wytraca prędkość, bo kierowca samochodu przed nami już zahamował.

W chwili, kiedy dojeżdżamy do tego auta i zatrzymujemy samochód — kierowca przed nami rusza ponownie. Właściwszym będzie odczekanie na tyle, by przy każdym „skoku do przodu” oszczędzić nieco paliwa. Taką techniką można zminimalizować straty w korku nawet do 50%.

W naszym kraju łatwo trafić na drogę, która wznosi się na pewnym odcinku. Właściwe pokonywanie wzniesień ma również znaczenie dla zużycia paliwa. Technika pokonania wzniesienia jest dwojaka i przedstawia się tak: albo „z rozpędem” albo „z redukcją”. Analiza wykresu dowodzi, że technika „z rozpędem” jest właściwsza. Zmiana biegu w dół, czyli redukcja, zawsze pobierze dodatkowe kropelki paliwa.

Z drugiej strony należy pamiętać, że jazda na najwyższym biegu z wciśniętym pedałem przyspieszenia i brak wzrostu prędkości to chwila, kiedy bieg już powinien być przełączony na niższy.

Dlaczego warto mieć pełną wersję?

jazda samochodem Jak jeździć oszczędnie»

Poznaj sposoby na dodatkowe pieniądze w Twojej kieszeni dzięki odpowiedniemu stylowi jazdy oraz podstawowej wiedzy o tym jak działa samochód.

Poradnik ten nie został napisany z myślą o profesjonalistach — oni już wiedzą to, czego Ty jeszcze nie wiesz — że każdy samochód jest “oszczędny”. Nawet ktoś, kto szczególnie nie interesuje się samochodami lub dopiero zaczyna swoją przygodę jako kursant szkoły jazdy, spokojnie zrozumie tę publikację.

Aleksander Sowa porusza tu bardzo ważną kwestię stylu jazdy. Na pewno wielokrotnie spotkałeś się z opinią, że niektóre osoby poprzez niewłaściwy styl jazdy szybciej niż inni kierowcy doprowadzają swój samochód do zużycia. To samo tyczy się paliwa. Jeżeli nie nauczysz się ekonomicznej i ekologicznej jazdy, zużyjesz go o wiele więcej niż kierowcy, którzy to potrafią. Dzięki poradnikowi szybko zmodyfikujesz swoje niedociągnięcia w jeździe i przedłużysz zarówno żywotność swojego samochodu, jak i sprawisz, że nie nadejdzie moment, w którym w twoim portfelu zaświeci pustka.